4 kwietnia 2013

Zimowa pielęgnacja ciała

Skoro zima nie odpuszcza zapraszam na wpis dotyczący balsamu do ciała z limitowanej edycji Dove Winter Care. Jest to produkt polecany szczególnie na zimę, gdy warunki atmosferyczne wpływają bezpośrednio na stan skóry.
Opakowanie jest wygodne z zamknięciem na klik. Spłaszczona butelka idealnie mieści się w dłoni.
Konsystencja jest bardzo gęsta, więc po rozsmarowaniu musimy przez kilkanaście minut czekać na wchłonięcie balsamu. Dzięki zawartości silikonów rozsmarowuje się bardzo łatwo i przyjemnie. Mam wrażenie, że mocno otula ciało i zabezpiecza przed zimnem. 
 Zapach jest dość intensywny i długo utrzymuje się na skórze. Jak dla mnie jest zbyt mocny, choć to ładna nuta zapachowa.
Ciało po posmarowaniu nie tylko intensywnie pachnie, ale jest dobrze natłuszczone i nawilżone. Niestety, nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów na dłuższą metę, dlatego nie kupię ponownie, bo w tym przedziale cenowym na pewno znajdę coś interesującego.
Opakowanie zawiera 250 ml produktu i kosztuje około 17 PLN.
Skład:

33 komentarze:

  1. Myślę, że mogłabym go polubić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam kosmetyku specjalnie przeznaczonego na zimę. I w tym roku już nie chcę próbować - niech wreszcie ta wiosna przylezie!!! ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsamu z Dove jeszcze nie miałam, ale ogólnie lubię kosmetyki ich firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, ale ten sprawdził się średnio.

      Usuń
  4. Nie używałam tego balsamu, ale zdążyłam zauważyć, że ma przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam jeden balsam dove i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie balsamy z Dove ale tego jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze żadnego balsamu z Dove, ale skoro piszesz, że działanie ma średnie to chyba raczej się na niego nie skuszę, a dodatkowy minus to zostawianie tłustej warstwy - bardzo tego nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię balsamy Dove, ale na dłuższą metę mnie męczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam zapach Dove, ale ten oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię nawet niektóre produkty z Dove ale jednak za 17zł można kupić dużo lepszy balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam tej wersji, a szkoda bo chętnie bym wypróbowała. Ja kupiłam ostatnio jakąś wersję orzeźwiającą, tylko szkoda że nikt nie napisał na opakowaniu że daje efekt chłodzenia :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam malinowy z AA i był zarąbisty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm, nie widziałam jeszcze zimowej serii Dove

    OdpowiedzUsuń
  14. juz nie moge patrzec na snieg :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z DOVE najbardziej lubię mydła w kostce - są takie kremowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dość zimy a Dove mają fajne produkty
    p.s. dobra i rzeczowa recenzje

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak, mam nadzieję że to już ostatnie zimowe recenzje jakie napotkam... =)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam niestety ale w tym sezonie już się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. woooow nawet nie wiedzialam ze sa tez kosmetyki na zimowa odecyje ;oo ale mnie omija duzo w drogeriach :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam tego balsamu, rzadko sięgam bo kosmetyki Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio namiętnie używam masełek do ciała :) Nie miałam tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam taki, lecz zielony. Dobry jest :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dove jakoś nie szczególnie radzą sobie z dbaniem o moją skórę. Nawet kosmetyki intensywnie nawilżające...

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o nim ;D

    http://ann-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam uprzedzenia do balsamów Dove. Sparzyłam się ale nie na ich działaniu tylko na zapachach :?

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna sceneria na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń