27 maja 2013

Kolejne pudrowe rozczarowanie

Puder prasowany So Matte Perfect Stay Pressed Miss Sporty kupiłam w wielkiej promocji za grosze, ale przecież to co tańsze, nie zawsze znaczy gorsze. 

Nie mniej jednak z powodu niskiej ceny przynajmniej nie było mi żal wyrzucać go do kosza. Zużyłam może połowę opakowania.
Pudełeczko niby poręczne, z gąbką i lusterkiem, ale... otwiera i zamyka się tak topornie, że aż palce bolą. Gąbeczka jest wyjątkowo paskudna, szorstka i tandeta. Do rozprowadzania pudru używałam więc pędzla.
Kolor 001 Light jest najjaśniejszy i wygląda dobrze, ale tylko w opakowaniu, gdyż na twarzy nabiera ciemniejszej barwy. Liczyłam na to, że może jak skóra nieco się opali, będzie pasować. Nic bardziej mylnego. Efekt po 2-3 godzinach od nałożenia jak po ataku marchewkowych potworów - odcień wyraźnie pomarańczowy. Skojarzył mi się z osobami nadużywającymi solarium ze skórą w charakterystycznym, nienaturalnym odcieniu.
Moje poszukiwania idealnego pudru ciągle trwają...

28 komentarzy:

  1. ja mam sally hansen, antybakteryjny i transparentny, jestem zadowolona,mam strasznie bladą skórę i zawsze też mam problem z doborem odcienia podkładu i pudru. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dawno temu miałam ten puder jeszcze na początku malowania i był fajny.... ale to dawno było.. lubią gmerać w składach i wszystko się robi gorsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też tym pudrem się rozczarowałam :/ wydawał się być jasny ;/ ale ingrid ma bardzo jasny kolor :D z 2 lata temu go kupiłam i był idealny :) ale nie wiem czy on jeszcze jest na rynku :) ale polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. "Atak marchewkowych potworów" - no padłam :D Świetnie to zobrazowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tego puderku. A za marka miss sporty nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak naprawdę nie lubię nawet tanich wywalać do kosza więc albo wypróbuję albo dziękuję. :) Nie lubię czegoś wyglądającego sztucznie ani tandety więc podziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam go na szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pamiętam żebym cokolwiek miała tej marki...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go kiedyś i mi pasował - no może oprócz tego, że po kilku godzinach strasznie się rozwarstwiał na twarzy i dziwnie to wyglądało :) Ale jestem wierna już od jakiegoś czasu pudrowi z golden rose :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no to rzeczywiście porażka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja do zmatowienia używam kryolana, jest niezastąpiony ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie lubię podkładów w kompakcie, wole te sypkie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam puder transparentny CK. Od 2 lat używam bez przerwy i uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaję mi się , że miałam jakiś puder z miss sporty i fakt, wzielam niby kolor jasny, ale niestety na twarzy bardzo sciemnial :/

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko, to faktycznie mały potworek ;/ Ja używam jakiegoś antybakteryjnego pudru z essence i jest ok, ale nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojjj, szkoda, że taki zły. Ale dzięki za ostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet w opakowaniu widać że ma pomarańczowy pigment.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak odcień nieodpowiedni to nic nie pomoże na "marchewkowy kolor " ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam zamiar go kupić, ale teraz widzę, że dobrze zrobiłam, nie wkładając go do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy go nie używałam,ale jakoś mnie do niego nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam sypkiego pudru INGLOT i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie jak do tej pory najlepiej sprawdzają się sypkie pudry (choć z drogeryjnych np prasowany Affinitone też był w porządku :), szkoda że ten tak słabo wypadł - dostanę go niebawem i liczyłam że trochę ponoszę... Ta marchewka mnie przeraża :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Najgorsze co może być to ciemniejące pudry i podkłady. Marchewce mówię NIE.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji go wypróbować ale widzę że to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu używam puder prasowany od Maybelline Affinitone i jak na razie mnie nie zawiódł:)

      Usuń
  26. Kochana polecam Ci puder prasowany Revlon ColorStay - mnie zachwycił! Do tej pory to najlepszy puder, jaki używałam. Jest dość drogi, bo kosztuje ok. 60 zł, ale warty swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń