31 maja 2013

Świat oszalał na punkcie historii o Christianie Greyu i Anastazji Steele.


Trylogia E L James bije rekordy popularności.
Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 15 milionów. Studio produkcyjne Universal Pictures wykupiło  prawa za około 5 milionów dolarów. 
O co właściwie chodzi?

 Przeczytałam pierwszy tom, w drugim i trzecim ominęłam żenujące, ubogie językowo opisy scen erotycznych.
Mój zawód wymaga bycia na bieżąco z nowinkami literackimi, więc chciałam poznać finał historii, o której uczniowie szkoły ponadgimnazjalnej mówią nieprzerwanie od grudnia zeszłego roku.
Te książki są dla mnie wielkim rozczarowaniem, ale szczerze mówiąc zastanawia mnie fenomen publikacji. To literatura bardzo niskich lotów, nie wnosząca niczego. Co więcej, uważam, że wyrządza wiele szkód, choćby dlatego, że młodzież, która stroni od książek i nagle zainteresowała się lekturą, sięga po bezwartościowe teksty.
Niektórzy przekonują, że skoro poziom czytelnictwa spadł, to uczniowie niech już czytają cokolwiek, niż mają nic nie czytać. Bardzo mylne przekonanie.
 
 O autorce
Znacie powieści E L James?
Co sądzicie na ich temat?

22 komentarze:

  1. czytałam pierwszą i drugą część, trzecią zaczęłam ale nie dałam rady przeczytać jakoś nie mogłam przebrnąć dalej. ja się zastanawiam nad jednym w książkach poruszany jest temat seksu sado-maso i tu się obawiam reakcji dziewczyn nie daj boże ubzdurają sobie, że znajdą jakiegoś swojego Greya (o matko) i go sprowadzą na dobrą drogę (taaa już to widzę). Pomijam już fakt wewnętrznej bogini, mnie też zastanawia to czemu ta książka robi taka furorę może to przez seks?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam, ale miałam ochotę... ale po tej recenzji chyba już mi przeszło... muszę poszukać drugiej i trzeciej częsci igrzysk śmierci, bo to wciąga i dobra książka jest :) lepsza niż film! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam wszystkie czesci greya i rowniez uwazam ze nic specjalni3go a wiecej szumu przu calej trylogii niz wartosciowej literatury. Jesli chodzi o erotyki z racji tego ze prowadze blog o ksiazkach przeczytalam dotyk crossa i to dopiero jest zenada roku. Wszystkie te erotyki to jakas porazka a jest tyle dibrych ksiazek dla mlodziezy np ostatmio przeczytalam Delirium Lauren Oliver polecam mlodym bez dwoch zdan albo takj jak kolezanka wyzej igrzyska smierci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko pierwszą część i również byłam przerażona poziomem, ALE z drugiej strony to jest książka konkretnej kategorii - erotyki - więc powiedzcie mi czy filmy erotyczne oglądamy dla podniosłych dialogów czy wciągającej fabuły? Raczej nie więc myślę, że Grey spełnia swoje zadanie jako zwyczajne pobudzenie erotyczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też nie znam

    polecam Nocną łowczyni tam jest wszystko i sceny erotyczne i dowcipne dialogi

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam "50 twarzy Greya" ale jeszcze nie czytałam. Nie mogę się więc wypowiedzieć na ten temat :P

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę wreszcie przeczytać książl=ki o Grey'u bo mam spore zaległości.Myślę, że to będzie ciekawa lektura

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pewnie jako jedna z niewielu nie oszalałam bo nie przepadam za czytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na razie jeszcze nie czytałam i chyba się na to nie zapowiada :D
    jakoś wolę kryminały :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam, ale chyba wole czytać coś prostego i nic nie wnoszącego, niż męczyć się czytaniem Potopu. Zawsze gdy sięgam po książkę robię to z myślą relaksu, a jeśli coś mnie nie zaciekawi to gdzie w tym znajdę relaks..

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce. Bardzo jest lubiana ;) .

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam, słyszałam coś niecoś, nie wiem czy choćby z ciekawości przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Amen, nie jestem sama, ja kompletnie nie rozumiem fenomenu tej książki. Nie jestem wstanie przebrnąć przez pierwszy tom :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam pierwszą część i na tym się skończyło...
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam wszystkie 3 części, wiadomo że takie historie się nie zdarzają i moim zdaniem młodzież która to czyta nabiera zbyt ogromnych wymogów od partnera, dziewczyny pragną mieć kogoś tak męskiego,seksownego,tajemniczego jak Christian, i zamiast patrzeć w głąb duszy patrzy się na seksualność. Takie jest pokrótce moje zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam całą trylogię :)
    Pochłonęła mnie całkowicie - teraz z niecierpliwością czekam na ekranizację :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie beznadziejne czytadło ten cały Grey - nie mam pojęcia skąd ta fascynacja..puściłam w obieg bo nawet nie chcę jej mieć na półce:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam... Ale chyba nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie tu :)
    follow?
    fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nareszcie ktoś uważa to samo, co i ja na temat tej serii. Zakupiłam dwie książki, pierwszą i drugą część, myśląc, że przecież ileśtam milionów to kupiło i na tylu pierwzych miejscach ta pozycja się znalazła, że przecież coś w niej musi być... A tu sie okazało, że nie znalazłam w niej nic... wręcz wydawała mi się plagiatem zmierzchu w wielu momentach dotyczących fabuły, tyle że z elementami scen erotycznych, ale, jak mówisz, opisanych naprawde kiepskim językiem. I początkowo uważałam nawet, że to wina tłumaczenia, więc będąc w księgarni zajrzałam do wydania angielskojęzycznego.. a tam to samo ;/ Więc moje złudzenia prysły, tym samym ukazując na jak niskim poziomie stoi dzisiejsza literatura popularna. Czy ludziom naprawde podoba się więc ta ksiażka? I czy fenomenem jest opisanie sexu sado-maso? Według mnie nie zasługuje na odrobinę uwagi i choćby kilka minut naszego cennego czasu, bo nie jest, najzwyczajniej w świecie, tego warta. Fabuła, język, bohaterowie... wszystko to tworzy coś odpychającego, co uniemożliwiało mi poważny odbiór tej ksiażki- śmiałam się z jej poziomu, bo płakać mi się już nie chciało. A język okazał się szczególnie irytującym elementem- cały czas podczas czytania tekstu myślałam o tym: "Czy to pisała dziewczynka z gimnazjum uzupełniająca braki informacji w internecie?". Okazało się, że autorka naprawdę czerpała informacje w internecie... Jak dla mnie jest to katastrofa literacka wszech czasów!
    A wewnętrzna bogini porządnie wryła się w moją psychikę i irytuje mnie po dziś dzień.

    OdpowiedzUsuń