8 września 2014

Nasz "darmowy" elementarz - co sądzicie?


Na temat "darmowego" podręcznika dla pierwszoklasistów dyskusje trwają od kilku miesięcy. W końcu książka pojawiła się w szkołach. Szkoda tylko, że dopiero pod koniec wakacji. Nawet nauczyciele nie mieli możliwości dokładnego zapoznania się z zawartymi w niej treściami...

Zrobił się niemały bałagan, bo okazuje się, że w niektórych placówkach podręczniki przyjęto do bibliotek szkolnych i są wypożyczane na zajęcia albo kseruje się poszczególne strony, co jest przecież niezgodne z prawem autorskim...  
Inne szkoły rozdały podręczniki i zażądały od rodziców podpisania umów i potwierdzenia, że w razie zagubienia lub zniszczenia zobowiązują się do uiszczenia 4,34 złotych za jedną część.
Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/468847,minister-edukacji-o-naszym-elementarzu-w-szkolnych-bibliotekach.html
Przeglądając książkę doszłam do wniosku, że treści są ubogie i często mają niewiele wspólnego z doświadczeniami współczesnych sześciolatków.
Będąc rodzicem pierwszoklasisty wolałabym, aby podręcznik był bardziej dopracowany, wszak "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie".

Poniżej przykładowe strony z pierwszej części podręcznika.





Kolejne części podręcznika mają dotrzeć do szkół do końca grudnia.
Macie do czynienia z "Naszym elementarzem"?
Co sadzicie na jego temat?


15 komentarzy:

  1. U mnie Siostrzenica ma ten elementarz, ale przyznam, że go jeszcze nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę go tutaj , u Ciebie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja kuzynka też to ma...przeglądałam go i...hmmm, no cóż zachwytu nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej go nie widziałam. Ech, Polska. Tu wszystko jest na łapu capu, nic nie jest dopracowane. Jestem ciekawa jak wyjdzie "nowa matura".

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mała ma i dla niej to prostrze niz przedszkolne zadania to w przedszkolu wszystkiego Panie nauczyły po cichu (bo przecież nie można) liter,cyfer,czytania pisania większość w grupie dzieci u niej wszystko to umie więc taki podrecznik to pestka
    jak ja zobaczyłam ten podrecznik byłam zdziwiona ze prezentuje tak niski poziom
    wiem że w innych przedszkolach tylko się bawią i z pewnością te dzieci będą miały trudniej

    OdpowiedzUsuń
  6. my mamy płatne, córka w II klasie jest, ale słyszałam ze te ksiązki to porażka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy ten elementarz w szkole, dla nas to porażka. Jesteśmy przerażeni zawartością. Nic konkretnego, krótkie czytanki dla dzieci z przedszkola. No cóż - teraz szkoła będzie COFAĆ W rozwoju a nie uczyć :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy na to większego wpływu, ale warto poświęcać dzieciom czas i uczyć je nowych rzeczy :)

      Usuń
  8. Ja swojego 6 latka odroczyłam w prywatnej poradni żeby uniknąć tego bałaganu i elementarza, mam nadzieję że w przyszłym roku trochę się to unormuje. Słyszałam od nauczycieli że ten elementarz to porażka, pisany na szybko nie dopracowany, a tymczasem o wiele lepsze ksiażki zalegają w magazynach wydawnictw i prawdopodobnie beda zutylizowane bo państwo wprowadziło przepis zabraniający bezpłatnego przekazania go szkołom, zabronione jest tez przekazywanie bezpłatnych pomocy naukowych, tablic, scenariuszy lekcji. Jak zawsze najbardziej na takiej głupocie cierpią dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wydany, nic więcej nie mogę powiedzieć, nie mam nawet dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście moja siostra jest już 2go klasistką i nie dotyczą jej te elementarze. Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja córeczka jest dopiero w zerówce, ale patrząc na elementarz 1 klasy już się boję o tą " darmową " edukację :) W zerówce mają rozbudowaną treść i wiele kreatywnych zadań, a ta wersja, którą pokazujesz jest rzeczywiście uboga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  12. Tanika, mnie też to martwi...

    OdpowiedzUsuń