2 października 2016

Dziecko wspomnień - siła miłości

"Dziecko wspomnień" Steeny Holmes jest kolejną ciekawą propozycją Wydawnictwa Kobiecego
Przedstawiono w niej historię, jaka przydarzyć się może każdemu z nas, bo przecież nie mamy wpływu na wszystko, co dzieje się w naszym życiu.

Głównymi bohaterami są Diane i Brian, małżeństwo, które osiągnęło już wiele w życiu zawodowym. W momencie, gdy poznajmy parę,  spodziewają się dziecka. Kobieta z początku jest przeciwniczką macierzyństwa, natomiast jej partner nie posiada się ze szczęścia, ale nie jest pewien czy żona zdecyduje się na urodzenie dziecka. Na szczęście u Diane pojawiają się uczucia macierzyńskie, ale wówczas okazuje się, że Brian musi opuścić ciężarną kobietę, ponieważ awans w pracy zmusza go do częstych dalekich podróży.
Gdy mąż wyrusza do nowego miejsca pracy, Diane postanawia pożegnać go i towarzyszyć mu w tym celu w drodze na lotnisko. To co, wydarzyło się podczas tego feralnego dnia, na zawsze zmieni życie kobiety w koszmar.

Autorka zwraca w swojej powieści uwagę na problem depresji poporodowej, psychozy związanej z tym faktem. Ukazuje wydarzenia z perspektywy obojga małżonków, stosując retrospekcję, co pozwala czytelnikowi przeanalizować fakty oraz wczuć się w rolę zarówno żony, jak i męża.

Historia opowiedziana w książce porusza najczulsze struny ludzkiego serca. Utrata jednej z najbliższych osób jest wydarzeniem traumatycznym i nie zawsze udaje się otrząsnąć po stracie.
Uważam, że tego rodzaju literatura jest bardzo wartościowa, pokazuje prawdziwe życie, to, że nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, że warto walczyć o lepsze jutro i dobrze jest, gdy w trudnych chwilach możemy liczyć na pomoc bliskich.

8 komentarzy:

  1. Książka na pewno wywołuje wiele emocji. Mam już ten tytuł zapisany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się bardzo inetersujaca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, porusza przy tym bardzo ważny temat :)

      Usuń
  3. Ta lektura na pewno by mnie wzruszyła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie także poruszyła ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale myślę, że ryczałabym podczas czytania jak bóbr. Może kiedyś po nią sięgnę, na razie moja lista czytelnicza jest zapełniona po brzegi.

    OdpowiedzUsuń