9 marca 2017

Zaczynamy walkę z cerą naczynkową, czyli kuracja Dermo Future

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wstępną opinią o produkcie, którego zaczęła używać moja córka. Jest to kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K marki Dermo Future 
To nowość w coraz szerszym i ciekawszym asortymencie tej marki.
Powiem szczerze, że wcześniej nie słyszałam o tym kosmetyku, ale po zapoznaniu się z opisem doszłam do wniosku, że może to być produkt, który złagodzi objawy cery naczyniowej, z jakimi boryka się córka. Jest to przede wszystkim zaczerwienienie cery występujące przy zmianie temperatury np.
wchodzeniu z dworu do ciepłego pomieszczenia, szczególnie widoczne na policzkach, co nie wygląda korzystnie, ale też powoduje dyskomfort. Nie ma popękanych naczynek, ale jak będzie w dorosłym życiu, tego nie wiadomo. Staramy się więc zapobiegać takiemu stanowi.
Kosmetyk jest umieszczony w butelce z ciemnego szkła i zawiera pipetę, za pomocą której dozowanie produktu jest higieniczne i precyzyjnie. Używamy dokładnie tyle, ile potrzebujemy. W opakowaniu jest 20 ml kosmetyku o konsystencji olejku. Ma cudowny, luksusowy zapach. Produkt świetnie się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Nie pozostawia tłustego filmu. Obecnie córka stosuje go na noc, a rano  przypudrowuje tylko delikatnie twarz  i to w zupełności wystarczy. Wcześniej używała na policzki podkładu, aby to ukryć, ale z niego zrezygnowała.
Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać. Już po kilku dniach zaczerwienienia na twarzy stały się mniej dokuczliwe, skóra nie była już tak skłonna do podrażnień, a czerwone rumieńce, choć jeszcze widoczne, straciły intensywną barwę. Córka jest bardzo zadowolona z pierwszych efektów i stwierdziła, że można śmiało polecić ten kosmetyk osobom z cerą naczynkową. Mam nadzieję, że efekty będą trwałe, ale o tym przekonamy się za jakiś czas.
Znacie kosmetyki Dermo Future?
Który sprawdził się najlepiej?

Edytowano/dodano 31 maja 2017r.

Po prawie trzech miesiącach stosowania problem z wrażliwą cerą naczynkową zmniejszony w znacznym stopniu. Mam nadzieję, że efekt utrzyma się także po odstawieniu kosmetyku. Testowała moja córka, a problem cery naczyniowej miała od kilku lat. Koleżanki jej za to zazdroszczą, że nie ma kłopotu z trądzikiem. 
Pozdrawiam :)

18 komentarzy:

  1. Sorry memory ale rzetelna opinia to nie jest, od kilku tygodni? Coś mi tu ściemą ostro wali, teraz widać jak blogerki "testują"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co taka złośliwość?
      To najlepszy produkt do cery naczyniowej jaki córka miała :) Z pewnością jest to zasługa 1% zawartości witaminy. K.

      Usuń
    2. Jak widać dzisiaj wystarczy jedna aplikacja, by już wszystkim polecać :)

      Usuń
    3. Kosmetyk był używany przez kilka dni, a jak wiesz czasami już na podstawie próbek można wyrobić sobie wstępną opinię :)

      Usuń
    4. Próbka ma za zadanie upewnić Nas, czy nie reagujemy źle na skład a nie wyrobić nam opinie o produkcie :) a myślałam, że z tymi opiniami po próbkach to mity. Jak widać nie...

      Usuń
    5. Dokładnie to miałam na myśli pisząc, że można wyrobić sobie wstępną opinię, czyli sprawdzić nie tylko czy kosmetyk nas nie uczula i nie podrażnia, ale także czy odpowiada nam zapach, szybkość wchłaniania i konsystencja, czy można zastosować go pod makijaż. To wszystko zależy od rodzaju kosmetyku, ale dzięki próbce możemy dowiedzieć się całkiem sporo :)

      Usuń
  2. Ja na szczęście nie muszę używać takich preparatów.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie dla mojej cery, ale najważniejsze, że córka zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jest bardzo zadowolona, młoda cera szybko poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym :)

      Usuń
  4. Miałam serum z witaminą C Dermofuture i niestety nie zdziałało nic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykro mi. Każda cera jest inna. Ja używam teraz z nanopeptydami i jest cudowne. Polecam też kolagen w żelu.

      Usuń
  5. Coś dla mnie, mam suchą skórę skłonną do zaczerwienień. Widzę, że jest w promocji w super koszyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, chyba kupię na zapas, często robię tam zakupy :)

      Usuń
  6. I właśnie przez takie recenzje po kilku dniach blogerki uważane są za kłamczuchy. Opinię wyrabia się z czasem... A niestety wiemy, że serum dopiero pojawiło się w internetowych drogeriach a oficjalna prezentacja produktów dla blogerek miała miejsce 3 marca.
    "już po kilku dniach..." - pokazuje się wysyp recenzji, które zamiast przedstawić produkt w dobrym świetle, to go ośmieszają. A bardzo szkoda, bo marka naprawdę się postarała z nowościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją uwagę. Przedstawiłam kosmetyk w bardzo dobrym świetle, widocznie nie zrozumiałaś moich intencji. Z tego powodu zmieniłam właśnie tytuł posta, żeby już nie było wątpliwości. Kosmetyki tej marki są bardzo dobre, a nowości coraz bardziej zaskakujące :)

      Usuń
    2. Dobrze, że wyciągnęłaś wnioski. Bo sytuacja, że wyrażamy opinię po kilku dniach jest wysoce niedopuszczalne. Zwłaszcza kurację...
      Wierzę, że nie miałaś złych intencji ale takie sytuacje bardzo szkodzą rzetelnym blogom,które jakby nie było są w założeniach opiniotwórcze. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Właśnie mam zamiar zacząć używanie tego produktu, mam nadzieję, że i u mnie spisze się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej córki pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne :)

      Usuń